Monitoring temperatury w aptekach – skupiamy się na lodówkach, a nie na ścianach.
„Czy wolałaby pani kupić szczepionkę w aptece, która stale, automatycznie monitoruje temperaturę w lodówce, czy w takiej, w której farmaceuta notuje odczyt raz na dobę?” – pyta Główny Inspektor Farmaceutyczny Łukasz Pietrzak, ilustrując sens najnowszej korekty przepisów.
Skąd ta zmiana?
- Stare rozporządzenie z 2022 r. nakładało od 4 grudnia 2025 r. pełny, całodobowy monitoring temperatury i wilgotności we wszystkich pomieszczeniach apteki. Audyt GIF wykazał jednak, że gotowych jest zaledwie 10 proc. placówek, co groziłoby paraliżem całego rynku.
- Nowy projekt rezygnuje z tego kosztownego obowiązku, pozostawiając go wyłącznie dla urządzeń chłodniczych, w których przechowywane są preparaty termowrażliwe.
„Aby uniknąć paraliżu, proponujemy zrezygnować z montowania czujników w każdym pomieszczeniu, ale lodówki muszą pozostać pod pełnym nadzorem” – tłumaczy GIF.
Co dokładnie zostaje w lodówce?
- Czujnik ze świadectwem wzorcowania z akredytowanego laboratorium.
- System rejestracji i alarmów, np. SMS, który natychmiast informuje o przekroczeniu ustawionych progów temperatury.
- Procedura analizy ryzyka – jeśli temperatura „ucieknie”, kierownik apteki opisuje zdarzenie i decyduje o losie leków, korzystając z charakterystyk produktów i swojej wiedzy.
Dlaczego tylko lodówki?
Leki chłodzone, takie jak insuliny, szczepionki czy hormony, są warte wielokrotnie więcej niż koszt prostego rejestratora. Wczesny alarm pozwala często zamknąć drzwi lub przenieść zapas do sprawnej lodówki, chroniąc pacjentów i ograniczając straty finansowe apteki.
„Monitoring nie jest po to, by ‘aresztować’ lodówkę – chodzi o to, by do odchyleń w ogóle nie dochodziło” – podkreśla Pietrzak. GIF zapewnia, że zmiana nie zdestabilizuje pracy aptek, a wręcz podniesie bezpieczeństwo pacjentów i ograniczy straty finansowe.
Co dalej z projektem?
- Projekt nowelizacji jest w konsultacjach; wejście w życie planowane jest jeszcze przed 4 grudnia 2025 r.
- Branża komentuje, że to racjonalny kompromis między bezpieczeństwem a kosztami, ale wymaga rzetelnej dokumentacji i szkolenia personelu.
Źródło: Rynek Zdrowia – Główny Inspektor Farmaceutyczny o monitorowaniu temperatury w aptekach